Perspektywa Sienny
Zostałam na nim przez chwilę, opierając głowę o jego klatkę piersiową i słuchając powolnego unoszenia się i opadania jego oddechu. Jego skóra była ciepła na mojej, a jego palce kreśliły powolne okręgi na dole moich pleców, jakby nie chciał, by ta chwila kiedykolwiek dobiegła końca. Ja też nie chciałam. Wszystko wydawało się nieruchome. Jakby świat ucichł tylko dla nas. Czułam po






