Punkt widzenia Sienny
Obudziła mnie cisza. Tego rodzaju cisza, która sprawia, że przez sekundę zastanawiasz się, czy wciąż nie śnisz. Obróciłam głowę, ocierając policzkiem o poduszkę, i zobaczyłam puste miejsce obok siebie. Donato tam nie było. Pościel w miejscu, gdzie powinien leżeć, była chłodna. Przez chwilę poczułam w piersi krótki, ostry ból, ale go przełknęłam. Wiedziałam, gdzie jest. Mogłam






