Z perspektywy Sienny
Moje palce drżały, zawisając nad pustą szufladą. Powietrze wokół mnie wydawało się gęste, jakby naciskało na moją klatkę piersiową. Zamrugałam powoli, mając nadzieję, że źle widzę. Że może dziennik w jakiś sposób zsunął się za szufladę albo gdzieś upadł. Ale tak się nie stało. Wiedziałam dokładnie, gdzie go zostawiłam. Położyłam go równo na starej złożonej koszuli, dokładnie n






