Z perspektywy Sienny
Początkowo czułam, jakby moje ciało się unosiło. Nie w spokojny sposób, ale tak, jakbym utknęła między snem a jawą. Jakbym była pod wodą i wszystko wokół mnie poruszało się zbyt wolno. Powietrze pachniało alkoholem i bawełną. Pojawiły się głosy, niskie i stłumione, jakby ktoś mówił zza grubej ściany. Moja głowa pulsowała. Głęboki pulsujący ból tuż za moimi oczami sprawiał, że






