Sienna — Narracja pierwszoosobowa
---
Wciąż leżałam na kolanach Lorenza, kiedy Emilio odchrząknął. Teraz już nie żartował. Jego głos się zmienił. Stał się poważny, skupiony. Uniosłam nieco głowę, na tyle, by zobaczyć wyraz jego twarzy. Donato przestał krążyć po pokoju i stanął przy oknie ze skrzyżowanymi ramionami i zaciśniętą szczęką. Coś wisiało w powietrzu. Czułam to.
— Znaleźliśmy coś — zaczął






