POV Sienny
Siedziałam przy boku Fiammetty przez cały dzień. Godziny dłużyły się i były ciężkie, a ciszę w pokoju przerywało jedynie ciche pikanie maszyn i dźwięk jej oddechu pod maską. Przez większość czasu spała, z bladą twarzą i nieruchomym ciałem, ale jej dłoń nigdy nie wypuściła mojej. To było tak, jakby chciała, żebym została, jakby potrzebowała mnie blisko, a ja nie potrafiłam się zmusić do






