POV Emilia
Jej ciężar w moich ramionach nie wydawał się duży. Jeśli już, to miałem wrażenie, jakbym trzymał coś zbyt lekkiego, zbyt kruchego, jakby najmniejszy przejaw nieostrożności mógł sprawić, że się złamie. Szedłem powoli korytarzem, każdy krok był odmierzony, a jej ciało przyciśnięte do mojej piersi. Jej włosy ocierały się o moją szczękę, jej zapach otulał mnie w sposób, który sprawiał, że ś






