POV Sienny
Budziłam się powoli, w ten rodzaj ociągania się, kiedy ciało wydaje się ciężkie, ale jednocześnie bezpieczne. Ciepło napierało na mnie, trzymając mnie w miejscu, i mój zaspany mózg potrzebował chwili, by zorientować się, gdzie jestem. Wciąż byłam w ramionach Emilia, z policzkiem wspartym na jego piersi. Jego oddech był miarowy, głęboki, czułam jego wznoszenie się i opadanie tuż pod moją






