POV Sienny
Słowa zapisane na papierze nie chciały zniknąć mi sprzed oczu.
Nie próbowałam się zabić.
Zaschło mi w gardle. Moje palce drżały, gdy trzymałam notatnik. Przez chwilę nie mogłam złapać tchu. Spojrzałam na nią, czekając, szukając na jej bladej twarzy jakiegoś błędu, jakiegoś znaku, że źle to odczytałam. Ale spojrzenie Fiammetty było utkwione we mnie, słabe, lecz niezachwiane.
— Co masz na






