Perspektywa Vivianny
Myślą, że jestem potworem. Może i jestem.
Pokój, w którym mnie zamknęli, jest cichy. Zbyt cichy. Żadnych kroków. Żadnych krzyków. Tylko słabe brzęczenie starej żarówki kołyszącej się nad moją głową. Od godzin liczę jej mignięcia. Dwadzieścia trzy. Może dwadzieścia cztery. Straciłam rachubę, gdy ucisk w piersi stał się zbyt silny, bym mogła się skupić.
To zabawne. Przeżyłam woj






