Perspektywa Sienny
Moje nogi wciąż drżały. Nie tylko przez to, co wydarzyło się kilka minut temu, ale przez sposób, w jaki Lorenzo na mnie patrzył; przez to, jak jego słowa owinęły się wokół mnie niczym łańcuchy, których nie chciałam zrywać. Oparłam się o blat, oddychając powoli, ale on zauważył moje drżenie.
Nie droczył się. Nie śmiał się. Po prostu podszedł bliżej i ujął moją twarz w jedną dużą






