Perspektywa Sienny
Szok sprawił, że gwałtownie złapałam powietrze. Zimno przywarło do mnie tak ostro, że pomyślałam, iż moje ciało samo odskoczy. Czułam jednocześnie ogień i lód, kontrast nie do zniesienia, a jednak nie mogłam się poruszyć. Dłonie Lorenza spoczywały mocno na moich biodrach, przytwierdzając mnie do blatu, trzymając stabilnie, gdy jedyne, na co miałam ochotę, to się wyrwać. Kostka l






