POV Sienny
Nie chciałam się ruszać. Moje ciało było obolałe w sposób, którego nie potrafiłam nawet opisać, a każdy najmniejszy ruch posyłał cichy ból, który pełzł wzdłuż moich kończyn. Ale to nie ból trzymał mnie w miejscu. To była ona. Fiammetta. Wciąż była mocno wtulona w mój bok, otaczając mnie ramionami, jakbym była jedyną rzeczą kotwiczącą ją na tym świecie. Jej oddech był ciepły na mojej szy






