Punkt Widzenia Sienny
Wciąż usiłowałam złapać oddech, kiedy Emilio obdarzył mnie tym swoim spojrzeniem. Tym, przy którym jego brew się unosi, a usta drgają, jakby starał się nie roześmiać, ale jednocześnie widać, że już planuje, jak się ze mną podroczyć. Na początku nawet nic nie powiedział. Tylko gapił się na mnie, pociągając z kieliszka wino, jakbym przed momentem nie zderzyła się z pełnym impet






