Sienna — Punkt Widzenia: Pierwsza Osoba
\---
Poranek był cichy, ale nie w spokojny sposób. To był rodzaj ciszy, który sprawiał, że żołądek trochę się skręcał. Jakby wszyscy próbowali udawać, że nie dzieje się nic wielkiego, podczas gdy tak naprawdę wszystko miało się zmienić.
Stałam przed walizką, przygryzając dolną wargę, z dłońmi zawieszonymi nad stertą poskładanych na łóżku ubrań. Zdążyłam się






