Perspektywa Emilia
Drzwi zamknęły się za Donato z gwałtownym trzaskiem, na tyle głośnym, by zatrzęsły się szklanki na półkach. Połamane krzesło, które kopnął wcześniej, wciąż leżało przewrócone pod ścianą. Lorenzo stał przez chwilę w bezruchu, wpatrując się w drzwi, jakby potrzebował jeszcze sekundy, by powstrzymać się przed zniszczeniem czegoś innego. Miał zaciśniętą szczękę. Jego oczy były ciemn






