Perspektywa Gideona
Drzwi trzasnęły za mną, tłumiąc gorączkowe głosy tych, którzy próbowali utrzymać Sloane przy życiu. Wciąż ją słyszałem, świszczący dźwięk jej oddechu w moich uszach wciąż mnie prześladował.
Moje ręce wciąż były ubrudzone jej krwią i w jakiś sposób nie potrafiłem pozbyć się uczucia jej zimnej skóry pod moimi dłońmi.
Mój wilk błąkał się w mojej głowie niespokojnie, kłapiąc zębami






