Perspektywa Elary
Jego żółte ślepia wbiły się w moje, a gardłowy warkot ostro przecinał zimną, nieruchomą noc. Panika wezbrała w moim żołądku, splatając się w bolesny węzeł, a moje serce opuściło wiele uderzeń z przerażenia, gdy powoli cofałam się o krok. Każdy, nawet najcichszy głosik w mojej ogarniętej paniką głowie kazał mi uciekać, ale stałam bezradnie, jak wrośnięta w ziemię, gdy wilk zrobił






