Kaelen's pov
Pchnięciem otwieram tylne drzwi prowadzące na podwórko. Deszcz leje jak z cebra, a Elara wierci się w moich ramionach, by wyjrzeć na zewnątrz.
Wychodzę boso z nią w ramionach. Szamoce się, wydając z siebie cichy, uroczy pisk, gdy w kilka sekund doszczętnie przemakamy. Nie mogę powstrzymać śmiechu.
Odchyla głowę do tyłu, pozwalając deszczowi spływać po twarzy, a ja milknę i po prostu n






