Kaelen — perspektywa Kaelena
Wydaję z siebie skowyt, gdy wypadamy zza ostatniej linii lasu. Dom stał cały w płomieniach, czarny dym unosił się ku niebu, sycąc nocne powietrze smrodem spalenizny i spalonego ciała.
Wokół płonącego budynku stało wielu członków stada: mama i tata, Tobias... Gideon. Wszyscy próbowali pomóc strażakom, którzy również należeli do stada.
Jednak płomienie wydawały się wście






