Perspektywa Elary
Zakochałam się w nim.
Nawet wtedy, gdy myślałam, że nienawidzę go do szpiku kości. Nawet wtedy, gdy wypierałam się jakiegokolwiek pociągu do niego. Nawet wtedy... gdy ujrzałam jego bestię.
Nawet wtedy, gdy uważałam go za wroga.
To uczucie zawsze tam było, uśpione, ciche, czekające i palące się powoli pod moją skórą, aż nie miałam innego wyjścia, jak tylko poczuć ten żar. Aż ryknę






