Perspektywa Elary
I tak też zrobił. Zawładnął mną na nowo, tak jak zeszłej nocy, wbijając się we mnie tak głębokimi pchnięciami, że blat pod nami aż drżał.
— Och — moje usta rozchyliły się, gdy brał mnie raz po raz, a jego członek zagłębiał się tak niesamowicie mocno. Każdy ruch jego bioder w przód zapierał mi dech lub wyrywał gwałtowny wdech z moich płuc. Zostałam całkowicie i bezpowrotnie owładn






