Rozdział dwudziesty szósty
•SEBASTIAN•
„Sama twoja egzystencja mnie obraża, o to chodzi!”
Te siedem słów wciąż brzmiało mi w głowie, gdy szedłem szukać Vivienne. Z jakiegoś powodu uderzyły w czułą strunę, a kiedy je wypowiadała, poczułem ukłucie w piersi. Ale mimo tego, jak bardzo poczułem się zraniony, nie przestałem jej szukać.
Mówiłem sobie, że nie ma powodu, by mnie lubiła, skoro została zmusz






