Rozdział dwudziesty siódmy
•VIVIENNE•
Po rozmowie z Sebastianem zdecydowaliśmy, że mimo wszystko pójdziemy do sklepu spożywczego, tak jak planowaliśmy na początku. Złapaliśmy taksówkę i dotarliśmy do marketu oddalonego o około dziesięć minut od ośrodka. Wysiedliśmy, a Sebastian zapłacił kierowcy.
Weszliśmy do środka i już miałam ruszyć w głąb sklepu, kiedy spojrzałam obok siebie i zauważyłam, że S






