– Właściwie nic nie mówiłaś podczas dzisiejszej kolacji. Czy… czy powiedziałem coś, co cię uraziło? – zapytał Leo w drodze powrotnej do hotelu, gdzie miał odwieźć Seraphinę.
– Och, nie. Przepraszam, że sprawiłam takie wrażenie, Leo – pociągnęła nosem i potarła dłonie.
Oczywiście, byli już po imieniu.
– Jeśli chodzi o to, co ci powiedziałem… Mówię ci, że możesz nie spieszyć się z odpowiedzią, dobrz






