W niedzielę, kilka dni po powrocie z podróży, Alistair sam pojechał do posiadłości swojego dziadka, ponieważ starzec posyłał po niego od ich powrotu, ale on był zajęty.
– Myślałem, że nie pojawisz się, dopóki nie umrę – mruknął dziadek Blackwood, gdy Alistair wszedł do pokoju.
– Bardzo przepraszam, dziadku. Przepraszam – uśmiechnął się szeroko, podbiegł do niego i uściskał go.
– Nie uduś mnie.
– J






