— Jesteś pewna, że nie muszę zostać z tatą i Willow? — zapytała Maya po raz n-ty, wchodząc do pokoju Seraphiny z plecakiem.
— Lecimy w interesach, a ty jesteś moją asystentką prawną. Będę cię potrzebować. Poza tym, czy Paryż nie jest krajem twoich marzeń? Wiem, jak bardzo chcesz tam być. Tata powiedział, że poradzi sobie sam z Willow — odparła Seraphina.
— Skąd wiedziałaś, że kocham Paryż? — zapyt






