Maya energicznie załomotała do drzwi Seraphiny, a kiedy ta otworzyła, Maya ciężko sapała.
– Wiadomości… musisz to natychmiast zobaczyć – wydusiła.
– Wiadomości? O co chodzi? – Seraphina zmarszczyła brwi.
– Po prostu chodź i zobacz sama – odparła Maya.
– Dobrze, tylko przykryję Willow kocem. Już zasnęła. Zaraz będę – powiedziała i zawróciła do środka.
*
Jej serce ścisnęło się z bólu i pękło, a dłon






