Wyraz twarzy Jonathana pozostał niezmieniony, gdy ja wciąż go gryzłam. Po długiej pauzie powoli zwolniłam uścisk szczęk.
Spojrzał na wyraźne ślady zębów na swojej dłoni, wytarł je chusteczką, a następnie popatrzył na mnie ze spokojem. „Jesteś teraz zadowolona?”.
Splunęłam i wstałam, by przepłukać usta.
Kiedy się odwróciłam, zobaczyłam Jonathana stojącego w milczeniu w drzwiach łazienki, obserwując






