Jonathan zawsze taki był. Zawsze gdy moje rany zaczynały się goić, on rozdrapywał je na nowo.
Poczułam zapach krwi i natychmiast wyrwałam ramię z jego uścisku. Przez ranę przeszył mnie ostry ból, więc szybko schowałam lewą dłoń za plecami, zaciskając zęby i piorunując go wzrokiem.
„Powiedziałam coś nie tak? Nie widziałeś, jak mnie przed chwilą potraktował? Dlaczego miałabym rzucać się, by się nim






