Patrzyłam na jego plecy, czując całkowitą dezorientację. Czy naprawdę miałabym tego żałować?
Nic dziwnego, że był jednym z ludzi Jonathana. Wszyscy wydawali się myśleć, że będę żałować. Przewróciłam oczami, po czym wróciłam do swojego pokoju, zamykając za sobą drzwi.
Niedługo potem wbiegła Gabrielle. – Elise, jesteś chora? Gdzie cię boli?
Wyglądała na zmartwioną i zmierzyła mnie wzrokiem od stóp d






