Prychnęłam śmiechem. Zabawne, że nigdy tego u siebie nie zauważyłam. "Chrzanić Jonathana. Nalej mi do pełna."
Zignorowałam lodowate spojrzenie Jonathana i skinęłam podbródkiem na Fredericka.
Frederick spojrzał w moją stronę, po czym przeniósł wzrok z mnie na Jonathana. Nagle wyciągnął zza lady drewniane pudełko, które aż za dobrze znałam. "Skoro już pijemy, wypijmy coś porządnego."
Zdjął opakowani






