– Złożyłam już wypowiedzenie. – Mój głos był chłodny i obojętny.
– Nie zaakceptowałem go.
Uścisk Jonathana zacieśnił się, zmuszając mnie do wstania. Odwracając się, szybko wsunęłam dokumenty, które trzymałam, do szuflady za mną i zamknęłam ją, nie zwracając na to uwagi.
Zrobiłam to subtelnie, celowo poza zasięgiem jego wzroku.
Jonathan spojrzał na mnie z góry i powiedział ni stąd, ni zowąd: – Za k






