Ton Jonathana był niecierpliwy.
Stałam cicho w drzwiach, ukryta przed ich wzrokiem.
Alicia natychmiast uniosła głowę z ciekawością. – Znowu się pokłóciliście?
Jonathan jej nie odpowiedział.
Jim zmarszczył brwi, posyłając jej niezadowolone spojrzenie. – Tak bardzo cię obchodzi, czy się kłócą?
– Nie to miałam na myśli. – Alicia szybko spuściła głowę. – Po prostu uważam, że Jonathan jest już wyczerpa






