Zgodnie z tym, czego można by oczekiwać po przyjaciołach z dzieciństwa, Jonathana, Alicię i Jima łączyła tak spójna więź, że nikt nigdy nie zdołałby się między nich wedrzeć.
Pokręciłam głową i odwróciłam się.
Skoro cała uwaga Jonathana skupiała się na Alicii, miałam okazję odnaleźć Fredericka i pozostałych.
Zastanawiałam się, co u nich. Dzwoniłam do nich niezliczoną ilość razy, ale nikt nie odbier






