Przeszukałam wzrokiem tłum, nie mogąc powstrzymać się przed szukaniem tej jednej, konkretnej twarzy. Znalazłam go pod przeciwległą ścianą – Benjamin Thorne; jego wyraz twarzy był wyrzeźbiony z lodu, a szare oczy płonęły taką nienawiścią, że powinna ona była wypalić powietrze między nami. Gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały, jego usta wykrzywiły się w pełnym czystej pogardy uśmieszku, chociaż pozo






