Ten wysiłek całkowicie mnie wyczerpał. Osunęłam się na ścianę, chwytając powietrze krótkimi haustami. Po drugiej stronie pokoju Krea przekrzywiła głowę, przyglądając mi się z nowym zainteresowaniem. Czyżby coś zauważyła? Może zmianę w moim oddechu, a może jakąś subtelną różnicę w wyrazie twarzy?
– Wody – wychrypiałam, częściowo po to, by odwrócić jej uwagę, a częściowo dlatego, że po wielu godzina






