– Jesteś moją przeznaczoną – powiedział, a słowa zawisły w nocnym powietrzu między nami niczym zaklęcie. Nie mogłam oddychać, nie mogłam się poruszyć, nie mogłam zrobić nic poza wpatrywaniem się w te szare oczy, które w jakiś sposób kryły w sobie zarówno pewność, jak i wrażliwość. Moje serce tłukło się o żebra z taką siłą, że byłam pewna, iż musiał je słyszeć. Sierra, moja likania połowa, przeciąg






