Moi rodzice wymienili spojrzenia; niema komunikacja przeszła między nimi, komunikacja, którą znałam z niezliczonych przyjęć i uroczystości – spojrzenie, które oznaczało, że kalkulują na nowo, dostosowując swoją strategię.
"Nie będziemy z panem rozmawiać" – powiedział w końcu mój ojciec lekceważącym tonem. "Jeśli Król pragnie nas przesłuchać, może to zrobić osobiście."
Stojący obok mnie Theo zeszty






