Nina i Simon podeszli do wejścia do wioski.
W tym samym momencie na słupie wysokiego napięcia przy wjeździe do wioski rozgrywała się urocza scena mafijnych porachunków. Pan Wrona kucał w najwyższym punkcie niczym wielki szef, otoczony kręgiem puszystych małych wróbli.
Świergot małych wróbli brzmiał jak garnek wrzącej wody.
– Łał! – Podskoczył podekscytowany mały wróbelek, a jego maleńkie oczka bły






