Oderwał wzrok od planów i spojrzał na Ninę z niedowierzaniem. Siedziała zwinięta w kłębek na kanapie naprzeciwko, tuląc jego wilczaka.
Nina porządnie czochrała uszy Shadowa, wyjaśniając: – Moja nowa karma, „KrillJoy”, jedzie na Puchar Złotej Łapy, żeby zrobić trochę szumu. Ale organizatorzy powiedzieli, że każdy VIP musi przyprowadzić własnego psa.
Uśmiechnęła się szeroko i przytuliła policzek do






