Serce Niny zabiło szybciej, gdy się odwróciła. W świetle księżyca dostrzegła na ziemi ciemny, wijący się kształt.
– Auu, mój tyłek. Jak boli! – jęknął kształt.
Nina zorientowała się, że to nietoperz, ale wyglądał tak okrągło, niemal jak prosiaczek pozbawiony tych swoich czarnych skrzydeł.
Nietoperz, Grubasek, leżał na plecach, bezskutecznie próbując się przewrócić. Widząc, że Nina mu się przypatru






