Po kolacji idę na górę do łóżka i kładę się. Słyszę, jak wchodzą jakiś czas później, ale tylko odwracam się na drugi bok, odmawiając przyjęcia do wiadomości ich obecności. Czuję, jak łóżko ugina się po obu stronach, czuję, jak obaj wyciągają do mnie ręce, próbując wywołać u mnie jakąkolwiek reakcję.
Czuję wzwód Sebastiana wciskający się w moje plecy, więc przewracam się na brzuch. "Ukarz jego, nie






