– Musimy niedługo kłaść się spać, rano idę do pracy – oświadczył Julian. Ziewnęłam, nagle czując zmęczenie, musiało być już późno. Chciałam coś powiedzieć, ale powstrzymałam się, nie chcąc powtórki z wcześniejszych wydarzeń. Poszłam za nimi do pokoju i weszłam do łóżka. Julian zdjął koszulę i położył się obok mnie. Sebastian włączył małą lampkę i wziął książkę, zanim położył się po mojej drugiej s






