– Cóż, widziałam go, ale to było dawno temu. Szedł korytarzem... Nie mam jednak pojęcia, gdzie teraz jest – odpowiedziała pokojówka.
– Och, rozumiem. Nie martw się, popytam innych – odparłam, po czym pomachałam jej na pożegnanie.
Po przeszukaniu rezydencji w miejscach, w których Mały Hayden zazwyczaj lubił przebywać, nigdzie nie mogłam go znaleźć. Postanowiłam odszukać Ciocię, by ją zapytać, ale t






