Po wyjściu z pokoju Malissy dwaj bracia udali się do skrzydła Harveya w rezydencji, gdzie mogli porozmawiać bez żadnych zakłóceń. Harvey usiadł na kanapie, po czym przeciągnął się, wyciągając ramiona nad głową. Hayden zajął miejsce naprzeciwko brata, ale nic nie powiedział.
– Czy nadal wierzysz w pokój, Haydenie? – zapytał Harvey, przechodząc od razu do sedna.
– Nie jestem pewien... – odpowiedzi






