Gwałtownie odwróciłam głowę i spiorunowałam go wzrokiem. Jak śmiał powiedzieć mi coś takiego?
– Miałaś zamiar malować, prawda? Nie zwracaj na mnie uwagi... Po prostu posiedzę i popatrzę... – powiedział spokojnie Hayden, siadając na sofie, nie spuszczając ze mnie wzroku.
Jak miałam się skoncentrować, gdy on był w pokoju i tak się na mnie gapił? Westchnęłam głośno, zabierając się do pracy. To, że ta






