Z perspektywy Xaviera
Z westchnieniem poddaję się w końcu i decyduję dać mu na chwilę spokój. Theo wydawał się w porządku, kiedy dopiero wróciliśmy do domu, ale powoli zamykał się w tej cichej skorupie.
Nie chce nawet jeść, po prostu przestałem go do tego namawiać. Błagałem i prosiłem, ale on wciąż upiera się, że nie jest głodny.
Powoli odsuwa się ode mnie i naciąga kołdrę wyżej. Wiem, że coś prze






