Perspektywa Reida
Julian uderzył we mnie biodrami, próbując zdominować pocałunek. Jego język tańczył z moim, a potem przesunął po podniebieniu. Był głodny, gdy przeszukiwał każdą szczelinę moich ust. Przerwał pocałunek ze skomleniem, ocierając się o mnie biodrami. Słodki zapach jego podniecenia wypełniał powietrze, nawet pomimo kremu w moim nosie. Zapach jego wilgoci jest odurzający, gdy napieram






