SLOANE
Chyba jest ze mną coś strasznie nie tak. Albo z moim mózgiem, albo z całym ciałem. Jak inaczej wytłumaczyć moje uczucia i reakcje na Hayesa?
Powinnam być na niego wściekła. Ale, o dziwo, nie jestem. Nawet wtedy, gdy wyruchał mnie opartą o tył kanapy i sprawił, że doszłam najmocniej w całym swoim życiu.
Zdaje się, że nie potrafię się na niego gniewać, mimo że od dni unikałam jego telefonów.






